Tabliczka znamionowa jest dowodem tożsamości urządzenia
Każde urządzenie techniczne ma trwale umieszczoną tabliczkę z danymi identyfikacyjnymi. To z niej odczytuje się producenta, typ, numer fabryczny i rok produkcji, a przy urządzeniach dźwigowych również udźwig i prędkość nominalną.
Dla zarządcy budynku te dane bywają abstrakcją do pierwszej sytuacji, w której trzeba coś ustalić: zamówić część, zgłosić urządzenie do badania, zmienić firmę konserwującą albo wyjaśnić historię napraw. Wtedy numer fabryczny okazuje się daną, która jednoznacznie wskazuje egzemplarz.
Co spisać i w jakiej formie
Najprościej wykonać czytelne zdjęcie całej tabliczki, a dane przepisać do dokumentacji obiektu. Zdjęcie chroni przed pomyłką w przepisywaniu, a zapis tekstowy pozwala wyszukać urządzenie w rejestrze.
- Nazwa producenta oraz typ i oznaczenie handlowe urządzenia.
- Numer fabryczny i rok produkcji.
- Parametry nominalne podane przez producenta.
- Oznaczenia dodatkowe: numer ewidencyjny nadany przez jednostkę dozoru, jeśli występuje.
Numer ewidencyjny i numer fabryczny to dwie różne rzeczy. Pierwszy porządkuje urządzenie w ewidencji dozoru technicznego, drugi pochodzi od producenta. W korespondencji podaje się oba, bo różne instytucje posługują się różnymi.
Gdzie tabliczka bywa umieszczona
W dźwigach najczęściej znajduje się w kabinie albo w maszynowni, w pobliżu zespołu napędowego. Przy urządzeniach bez maszynowni bywa umieszczona w szafie sterowej lub na ramie napędu w szybie.
Oddzielne tabliczki mają zwykle poszczególne zespoły: napęd, sterowanie, drzwi. Właśnie one są źródłem informacji przy zamawianiu podzespołów, bo wskazują producentów elementów składowych, a nie producenta całego urządzenia.
Z tego powodu zamawianie części do dźwigu zaczyna się od tabliczek zespołów, a tabliczka urządzenia służy do identyfikacji samego egzemplarza i do korespondencji formalnej.
Gdy tabliczka jest nieczytelna lub jej brakuje
Zamalowanie przy remoncie, korozja i mechaniczne starcie to najczęstsze przyczyny. Bywa też, że tabliczka została zdemontowana przy modernizacji i nikt jej nie zamontował z powrotem.
Odtworzenie danych opiera się wtedy na dokumentacji urządzenia, na zapisach w księdze rewizyjnej oraz na dokumentach z poprzednich badań. W dalszej kolejności pomagają oznaczenia na zespołach składowych, choć wskazują one producentów podzespołów, a nie samego urządzenia.
Uzupełnienie oznakowania należy do eksploatującego i wykonuje się je w uzgodnieniu z firmą konserwującą, bo dotyczy dokumentacji urządzenia podlegającego dozorowi technicznemu.
Jeden spis zamiast szukania przy każdym zgłoszeniu
W obiekcie z kilkoma urządzeniami opłaca się mieć prosty rejestr: lokalizacja, producent, typ, numer fabryczny, numer ewidencyjny, firma konserwująca, data ostatniego badania. Mieści się na jednej stronie.
Taki rejestr skraca każde zgłoszenie serwisowe i każde zamówienie, a przy zmianie zarządcy albo firmy konserwującej jest materiałem, który przejmuje następca. Bez niego historia urządzenia rozsypuje się na segregatory i skrzynki pocztowe kilku osób.
Rejestr uzupełnia się o zdjęcia tabliczek zapisane pod nazwą zawierającą numer fabryczny. Dzięki temu przy zgłoszeniu telefonicznym dane odczytuje się od razu, bez wysyłania kogoś do maszynowni.
Dane z tabliczki a zamówienie podzespołu
Tabliczka urządzenia rzadko wystarcza do zamówienia konkretnego elementu, bo opisuje całość, a nie jej składowe. Wskazuje jednak producenta i typ, co pozwala dostawcy zawęzić poszukiwania do rodziny wyrobów stosowanych w tej konstrukcji.
Dlatego przy zapytaniu podaje się dwa poziomy informacji: dane urządzenia z tabliczki oraz oznaczenia z samego elementu. Pierwszy poziom porządkuje kontekst, drugi wskazuje pozycję katalogową.
Gdy element nie ma czytelnych oznaczeń, dane z tabliczki urządzenia bywają podstawowym punktem zaczepienia. Wtedy dochodzą zdjęcia zabudowy i wymiary, a identyfikacja opiera się na doświadczeniu dostawcy z danym typem konstrukcji.
Comments